Anastazja jest osobą, bez której nie potrafię sobie wyobrazić tego, czym się zajmuję. Przede wszystkim to od spotkania z nią zaczyna się przekształcanie baśni w spektakl teatru ilustracji (kamisibai). To ona bowiem w naszej grupie ma "to coś", co się nazywa talentem plastycznym. Co prawda nieprofesjonalnie, ale... Ja zawsze podkreślam, że jesteśmy amatorami i wspólnie robimy po prostu to, co kochamy, i staramy się robić to najlepiej jak potrafimy. Tworzymy udany "tandem" właściwie na każdym etapie realizacji - zaczynając od pomysłu na opowieść, poprzez omawianie poszczególnych scen i wyobrażanie sobie jak je można przedstawić wizualnie, aż po wykonanie.
Chociaż często na tym ostatnim etapie działam sam, to jednak najlepiej nam się pracuje właśnie "w tandemie". Oczywiście jest to ważne zwłaszcza w trakcie dużych imprez, podczas których pracujemy wiele godzin, dając cała serię występów. Wówczas możemy podzielić role - przedstawiać na zmianę opowieści, lub dzielić jedną "na głosy". W ten ostatni sposób realizujemy niekiedy np. moją autorską baśń pt. "O rusałce z Koszyka", w której Anastazja, rzecz jasna, wciela się w rolę tytułowej Rusałki Zielenicy. Wspólna praca także na tym końcowym etapie daje nam wiele radości i na pewno przekłada się także na efekty - zawsze lepiej robić coś we dwoje (co najmniej), bo i praca jest lżejsza i... pojawia się jeszcze w tym wszystkim to "coś", co bierze się z naszej wzajemnej "chemii", jak sądzę. To - dla mnie przynajmniej - coś więcej, niż tylko "współpraca". To prawdziwa moc twórcza i współgranie! Gdy jesteśmy razem, wszystko zaraz jakoś inaczej wychodzi, inaczej gra, inaczej "pulsuje". Inaczej też buduje się kontakt z ludźmi, z publicznością. To tylko część powodów, by zatrudniać nas razem!
Tym, co cenię sobie w tej współpracy, jest nie tylko ów talent plastyczny Anastazji, nie tylko jej głos - take jej charakter. To przede wszystkim osoba niezwykle ciepła i miła, bardzo kreatywna. Ma także szczególny dar kontaktu - w sposób bardzo naturalny łapie "vibe" i kontakt z naszą (młodą, choć nie tylko) publicznością. Podziwiam jej umiejętność pracy z dziećmi, rozmowy z nimi. Gdy przedstawia nasze opowieści... niekiedy wychodzi poza jej ramy i właśnie wchodzi w interakcje ze słuchaczami, nieraz bardzo spontanicznie. Dla mnie jest to znacznie trudniejsze - to, co u niej jest naturalne, u mnie raczej wyuczone, ja potrzebuję się zdecydowanie skupiać na roli, na opowieści, na realizacji założonego scenariusza. Chociaż też cenię sobie kontakt i również wchodzę we współgranie z publicznością - w teatrze ilustracji bowiem nie ma bowiem ścisłego podziału na "scenę" i publiczność - aktywowanie publiczności, interakcje są powszechnie spotykane i wręcz pożądane w tej sztuce. To nie jest klasyczny teatr, gdzie "aktor jest od gadania" a widz ma siedzieć cicho i uważnie słuchać. W tym Anastazja jest znacznie ode mnie lepsza!
Bezcenne jest dla mnie także w tej współpracy, gdy... mogę po prostu stanąć z boku, nic nie robić i zwyczajnie słuchać wraz z innymi. Uwielbiam słuchać Anastazji. I uwielbiam słyszeć moje własne baśnie w jej wykonaniu, jej interpretacje. Uwielbiam... być publicznością, nie tylko twórcą. Patrzenie z boku, i słuchanie daje inne spojrzenie - jest także ważnym elementem naszego warsztatu artystycznego, pomaga się doskonalić, poprawiać różne elementy naszych przedstawień. "Praca w tandemie" doskonale służy temu, by po prostu... tworzyć jak najlepiej. Jest wreszcie czymś bezcennym dla mnie bardzo osobiście; jest więzią pomiędzy nami - może na swój sposób trochę... intymną? Nasz wspaniały - a niesłusznie mocno zapomniany - poeta i bard, Wojciech Bellon, główny twórca legendarnej Wolnej Grupy Bukowina, powiedział kiedyś o wspólnym śpiewaniu, że jest "funkcją wspólnego bytowania". Myślę, że dla nas czymś dokładnie takim jest bajarstwo, nasz teatrzyk ilustracji - i do tego "wspólnego bytowania" w krainie baśni i legend ochoczo i radośnie wciągamy naszą publiczność. I to nam najlepiej wychodzi właśnie WSPÓLNIE, razem, "w tandemie". Tak myślę i dlatego też zachęcam do tego, by zapraszać nas oboje. Bo owo "WSPÓŁ" - współbycie, współpraca, współgranie - naprawdę przynosi fajne efekty.