wtorek, 25 sierpnia 2026

Coś się rodzi...

Antykwariaty to dla bajarza "środowisko naturalne", można powiedzieć. Przywykłem do bywania w antykwariatach - i tradycyjnych i internetowych - i do wyszukiwania tam skarbów. ;) Ale... występ w antykwariacie? To coś dla mnie zupełnie nowego! Bo zwyczajny antykwariat nawet nie ma na to warunków - ale ten akurat zwyczajnym zwyczajnie nie jest. ;)

Drugie spotkanie robocze z właścicielem. Miał szansę zapoznać się troszkę z naszym teatrzykiem, troszkę zobaczyć i posłuchać jak to wygląda. Koncepcja występu nabiera kształtów. :) I nie tylko. Kurde! Mam nadzieję, że nie przytłaczam go za nadto pomysłami, co jeszcze by można zrobić. To miejsce działa naprawdę... stymulująco. :) Piszę o nim po raz kolejny, bo... przyznam, że dawno nie czułem się tak twórczo pobudzony. Dopinamy wszystko i... niebawem po raz pierwszy zaprezentujemy nasze opowieści z Gniezna i okolic w Poznaniu. :)

Właścicielem antykwariatu jest od kilku miesięcy sympatyczny, młody człek. Myślę sobie, że nikt normalny w dzisiejszych czasach nie prowadzi antykwariatu, i nikt normalny w dzisiejszych czasach nie opowiada baśni... No więc... To się musi udać! :)

Już pod koniec naszego spotkania chwilę rozmawialiśmy m.in. o rzadkich książkach. Wspomniałem o tym, jak ostatnio poszukiwałem pewnej bardzo trudno dostępnej książki z bajędami z Kujaw i Pomorza. "Chwileczkę!" - poderwał się uradowany antykwariusz i poleciał szpernąć na półce. Zaraz wrócił tryumfalnie  z "Baśniami kaszubskimi" Franciszka Sędzickiego w ręce, unosząc wysoko tą skromną książeczkę wydaną w roku 1987 przez Zrzeszenie Kaszubsko - Pomorskie. Ja zaś krótkim słowem "mam!"... jakby wbiłem go w ziemię! Ha, ha, ha... No prawda, jest to książka dość rzadko spotykana, ale na niedostatki bajęd kaszubskich to ja akurat zdecydowanie nie narzekam! :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Moje trzy pytania

Zawsze podkreślam, że chociaż ciekawi mnie cały świat i kultura ludów ziemi, i chętnie czytam baśnie i legendy z całego świata - ot, na przy...