Wczoraj, będąc w Poznaniu, wpadłem do jednego z tamtejszych antykwariatów. W słynnej - w znacznej mierze dzięki pisarce Małgorzacie Musierowicz - dzielnicy Jeźyce jest takie miejsce szczególne, które odkryłem w ubiegłym roku. To Antykwariat "Bukinista" przy ul. Mickiewicza. To nietypowe miejsce, bo nie zwykły sklep, a połączony z klubo-kawiarnią, gdzie można sobie zamówić kawę, usiąść i przeglądać książki. Nie znam drugiego takiego! Tym razem natrafiłem tam na książkę właśnie z baśniami i legendami pomorskimi, kaszubskimi. A zdawało mnie się, że znam już wszystko! ;)
Przyznam, że byłem zaskoczony nie tylko trafieniem na książkę mi nieznaną, ale także... Nazwisko autora nie jest mi obce, ale kojarzyło się dotąd wyłącznie z Kociewiem, niewielkim regionem na południe od Kaszub, pokrytym w znacznej mierze słynnymi Borami Tucholskimi - mam jego bajędy z tych okolic w swoich zbiorach. A tu... Jakże miłe zaskoczenie!
Tytułowa Damroka jest jedną z bardziej znanych postaci z kaszubskich bajęd. Miała jakoby być księżniczką z możnego rodu Sobiesławiców, a mającą swą siedzibę w Chmielnie, wsi niedaleko Kartuz. To właśnie jej imię na okładce zadziałało na mnie, jak magnes na żelazo! Chociaż tak po prawdzie starczyłby już i sam podtytuł: "Baśnie i podania z pomorskich jezior". A jest tych baśni i podań w sumie 23, z czego... chyba większośc i nie znam! Obiecuję sobie więc po tej książce wiele, wiele przyjemności!
Co do samego zakupu. Może i niecoprzepłaciłem - mógłbym ją pewnie kupić taniej w internecie - ale... ten jeżycki antykwariat - "Bukinista" - wart jest tego, by ich zakupem jakimś wesprzeć. Niedawno zmienił właściciela i... wiem już, że planowane jest rozwinięcie jego działlności o wydarzenia literacko-kulturalne! :) Kawy nie próbowałem, ale inni twierdzą, że jest pyszna. No i jest w nim bardzo sympatyczny personel - widać i czuć, że są to naprawdę ludzie z pasją! :) Przy okazji więc zaproponowałem także własne bajarskie usługi. :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz