Szczerze mówiąc niezbyt mi się podoba współczesność i przemiany, jakim ulega nasz świat. Wielki problem mam m.in. z coraz mocniej wchodzącą "sztuczną inteligencją" - komputer "opowie ci bajkę", komputer "namaluje ci obraz", komputer "zagra ci muzykę", etc. etc. Błech! Nie, to zdecydowanie nie jest sztuka! I nienawidzę AI zastępujące żywego człowieka i jego twórczość - jest to wszystko... pseudo-.........! Sztukę może tworzyć tylko żywy człowiek!
Jednak nasze możliwości twórcze, jako grupy, są ograniczone. Tradycyjne obrazki powstają powoli i czysto amatorsko. Cóż więc począć, jeśli pragnie się obrazków znacznie bardziej zaawansowanych, z powtarzalnością mmotywów i postaci? Oczywiście - zlecenie profesjonaliście! Ale... na to potrzeba pieniędzy, a tych nie mamy - my tylko uboidzy bajarze. Jeśli więc chcę teraz, w miarę szybko i szczegółowo stworzyć nową opowieść, no niestety, ale muszę się uciec do AI! Błech!
I tak oto rodzi się kolejna opowieść, odwołująca się do czasó i potęgi pierwszego króla Polski, Bolesława Chrobrego. A jak AI wyobraża sobie Bolesława Chrobrego i Ottona III w drodze do Gniezna? Ano tak:
Tak, wiem - symbolia państwowa do korekty, i różne drobiazgi. ;) No i zmagania z moim "duchem" - bo jednak, jako twórca, czuję moralnego kaca uciekając się do AI. Czuję się trochę, jak... cudzołożnik! Słowo daję. Ale zwyczajnie pragnę opowiedzieć tą historię tak, jak to tylko możliwe. Czy to aby nie upadek? Bóg mi świadkiem, że nie wiem - i to może być dobry temat do rozkminki o sztuce i czy powinno się, czy nie korzystać z AI w naszym bajarskim fachu. Z pokorą przyjmą każdy "łomot" przeciwników, bo sam nim jestem i gdybym mógł stworzyć tą opowieść inaczej, to na pewno bym tak uczynił. AI to naprawdę "ostateczność" i tylko jakaś "proteza" dodana do mojej sztuki, którą będzie tekst legendy!
Tym razem w swej opowieści nie na Gnieźnie się koncentruję, chociaż od niego wszystko trzeba zacząć. Przecież Chrobry nie był związany tylko z Gnieznem, chociaż było ono jego grodem centralnym - dzisiaj określamy taki "stolicą", ale trzeba pamiętać, że wówczas nie było stolicy w naszym rozumieniu tego słowa! - był Poznań, giecz, Lednica, Kruszwica... Udamy się więc w tej legendzie przede wszystkim w inne miejsce piastowskiego państwa, a nawet... w daleką podróż na zachód Europy! Kto dobrze zna "legendy piastowskie", chyba może się już domyśleć, o czym chcę opowiedzieć. ;)
Opowieść ta powstaje z myślą o tegorocznej "Koronacji Królewskiej" w Gnieźnie. Odbędzie się ona w dniach 17 - 19 lipca, więc... czas jest już bliski i zaczynam się naprawdę spieszyć. Mam nadzieję zdążyć, chociaż pracy jest naprawdę bardzo dużo. Póki co mam w głowie scenariusz i tłumaczę AI co i jak chcę mieć na obrazku. Momentami... "jak pasterz krowie" - bo to tylko AI, nie żywy, inteligentny człowiek. Może... na szczęście?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz