Jeśli ktoś myślał, że to blog tylko z baśniami czy o baśniach, to... ZONK! ;) To blog niejako "holistyczny" - o moich pasjach i tym, jak je realizuję. W tym także o naszym bajarskim teatrzyku, projektach , pozyskiwaniu funduszy i tym, jak są one wydatkowane, jak te projekty realizuję.
Pisałem już o występie, który ostatnio zrealizowałem w ramach projektu. Chciałem się nim zrewanżować za pozyskane książki. Tymczasem... nie udało mi się tego długu społecznego spłacić! Jak to? Ano usłyszałem w bibliotece: "my też będziemy mieli dla pana trochę książek." Biblioteki czasem otrzymują dary, z którymi... nie zawsze jest co zrobić, a też nie należy odrzucać, z wielu powodów. "Trochę to trochę" - pomyślałem i wziąłem ze sobą sporą torbę z IKEA, myśląc, że wypełnię ją może w 30%, no góra w połowie. Tymczasem, gdy pani otworzyła mi drzwi magazynku i wskazała: "To książki dla pana", zdołałem tylko jęknąć: "ooo raaanyyy boooskiiieee!"
No i w ten właśnie sposób mój dług względem miasta pozostał co najmniej (!!!) bez zmian. ;) Ale "spoko - koko", po prostu jest doskonały powód, by dać od siebie jeszcze więcej! ;) A dawać od siebie to jest generalnie to, co bardzo lubię. Część z tych książek już się wyceniła i poszła do antykwariatów - będą więc pieniążki na kolejne inwestycje. :) Co więcej, gdy opisałem występ z informacją, że zbieram książki na cele teatrzykowe... zgłosiła się do mnie pani, mająca sporo książek do wydania!
Trudno mi wyrazić, jak bardzo się cieszę i jak jestem wdzięczny! Tym bardziej, że chcę także "doinwestować" moją kochaną Ilustratorkę. :) Przygotowujemy właśnie kolejne przedstawienie, kolejną opowieść... a może nawet dwie? Bo widocznie nie tylko ja jestem "na petardzie" po ostatnim tak udanym występie i pochwałach, z jakimi się spotkałem. ;) Być może więc prócz planowanego ....................... (cyt! tajemnica!) pojawi się w naszym repertuarze kolejna autorska baśń gnieźnieńska, "Córy Jelenia".




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz