Moja przygoda z teatrem ilustracji (kamishibai) rozpoczęła się przed kilku laty w gnieźnieńskim Centrum Aktywności Społecznej "Largo". Ale właściwie wszystko zaczęło się od... przyjaźni. Zaprowadził mnie tam bowiem Marek Cybułka - mój przyjaciel jeszcze z czasów młodości, twórca naszej Grupy Bajarzy "WęrujeMY". On także - o ile mi wiadomo - pierwszy zaniósł do "Largo" wiadomości o tym, że jest taka fantastyczna sztuka, rodem z dalekiej Japonii, która nazywa się "kamishibai".
Tam zaczęliśmy się spotykać w grupie szalonych pasjonatów i zagłębiać w tajniki tej sztuki. Został zakupiony teatrzyk (skrzyneczka, zwana po japońsku "butai") oraz pierwsza opowieść. Opowieścią tą była piękna japońska (a jakże!) baśń "Ogród niebios". Potem jednak postawiliśmy na tworzenie własnych historii - o zaklętej księżniczce z zamku gnieźnieńskiego, o kwiecie paproci...
W 2019 roku zostaliśmy natomiast poproszeni o stworzenie opowieści o naszym mieście Gnieźnie, nawiązując do powstającego wówczas "Traktu Królewskiego". A że na owym trakcie stoją niewielkie figurki królików i z ich pomocą opowiadane są dzieje Gniezna, to na nich także oparliśmy i naszą opowieść o mieście. Oczywiście trudno by było opowiedzieć całe jego dzieje - a w takiej krótkiej formie, jak kamishibai, wręcz nie sposób - więc skupiliśmy się na XIX i XX wieku. I tak oto narodziły się "Gnieźnieńskie opowieści", które zaprezentowaliśmy po raz pierwszy podczas "Koronacji Królewskiej":
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz