Znów kilka słów o "sprawach technicznych". Cały czas inwestuję w baśniową oprawę dla baśni. ;) Zamawiam to coś jedno, to znów coś drugie... Aktualnie jest w drodze do mnie pewnie z pięć paczek, i to... "zamorskich"! Bo, cóż tu kryć, ubogi ze mnie bajarz, a najtaniej kupuje się... w Chinach. Może kiedyś, jeśli "co łaska" od widzów będzie większa, to wówczas... ;)
Wspominałem już tutaj o tle, jakie zakupiłem. W drodze do mnie jest już i kolejne - bardziej pasujące może do baśni "rusałkowych"... ;)
Jest do niego - też w drodze - zestaw oświetleniowy. Wszystko to razem tkwi właśnie gdzieś w "porcie lądowym", kolejowym, czekając na nasze służby celne. A celnicy... mają czas. No cóż... Czekam (nie)cierpliwie! ;)
Jak chodzi o dekoracje, kupuję także sztuczne "zarośla". Są już u mnie - częściowo - paprotki. Lada dzień pojawią się i różne porosty. Także system ich mocowwnia i ustawiania, wymyślony przeze mnie w sposób... arcykreatywny z przedmiotów, które w ogóle do tego akurat nie służą! Ha, ha, ha...
Pewnym przeminom ulega także nasz teatrzyk kamishibai. Eksperymentuję z oświetleniem. Zainstalowane zostały - próbnie przynajmniej - taśmy LEDowe. Efekt jest dość oszałamiający! Chociaż w pełni zadowolony jeszcze nie jestem - doświetlenia, choćby lekkiego, wymaga jeszcze środek.
Moim marzeniem jest system nagłośnienia. Chociaż to bardziej jeszcze marzenie przede wszystkim mojej bajarskiej partnerki, Anastazji, a ja bym chciał dziewczynie sprawić tę przyjemność. ;) Mnie osobiście nie jest może aż tak potrzebny, bowiem z natury mam głosik niczym... "trąba jerychońska" i nadałbym się na bosmana na jakim żaglowcu. Ha, ha, ha... Przydałby nam się głośnik przenośny, tak 80 - 100 wattów. Pojawi się, najpewniej już wkrótce nawet, mikrofon z mikroportem, mogący, jak mi się zdaje, współpracować z moim skromnym głośniczkiem (ten głośniczek jest jednak za skromny, jak na nasze rzeczywiste potrzeby).
To wszystko nie byłoby możliwe, gdyby nie środki finansowe na wsparcie, które pozyskuję np. Przez sprzedaż zgromadzonych na ten cel książek. Jeśli ktoś nas zechce wesprzeć finansowo, to obok są instrukcje jak to można zrobić. 👉👉👉 Często podkreślam, że nie chcę nic za darmo, nie wyciągam tylko ręki i: "dej... dej... dej..." W zamian za wsparcie chcę zrobić coś dobrego - wystąpić nieodpłatnie tu czy tam. Tak, że w istocie wspierający nas zakupują w ten sposób występy dla dzieciaków. Myślę więc, że to... doskonała i godna polecenia oferta! ;)
A jeśli chodzi o występy, to... Na przekór poważnym problemom zdrowotnym, chciałbym wkrótce takie właśnie "rozliczeniowe" - za to pozyskane wsparcie - zorganizować już w najbliższe ferie. Wkrótce złożę propozycję pewnej bibliotece i pogadamy... ;)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz