Gniezno to nie tylko piękna legenda o Lechu, Orle Białym, założeniu grodu i kładzeniu podwalin pod państwo polskie. To także nie tylko Popiel (bo zawsze podkreślam, że to gnieźnieńska legenda!), Piast i postrzyżyny Ziemowita. To także całkiem sporo innych ciekawych legend. I tak mamy w Gnieźnie swoją własną... zaklętą księżniczkę!
Gdy przed kilku laty zaczynaliśmy swoją przygodę z kamishibai w Centrum Aktywności Społecznej "Largo" w Gnieźnie, była to pierwsza własna opowieść, jaką zrealizowaliśmy - stąd może też mój szczególny do niej sentyment. Tym się ta nasza wersja różniła od innych, że tekst baśni powstał... wierszem, napisany przez naszą utalentowaną koleżankę Izabelę, miłośniczkę i twórczynię poezji. Było to rymem bardzo prostym, niewyszukanym i... momentami zabawnie. W każdym razie zawsze się sami świetnie bawiliśmy czytając ten tekst. Zilustrowała zaś go nasza utalentowana Anastazja. Teraz, niestety, leży gdzieś na półkach w szafie, co nas trochę smuci.
A jeśli chcecie poznać losy naszej zaklętej księżniczki, to poczytajcie, proszę! Poniżej wersja z książki "Klechdy - starożytne podania i powieści ludowe z różnych pisarzy zebrane", wydanej w Poznaniu w roku 1902.











Brak komentarzy:
Prześlij komentarz